ein Text polnisch ein Text deutsch   
Pośród najciekawszych krajobrazowo obszarów województwa zachodniopomorskiego posadowiono Bełczną. Wieś o średniowiecznym rodowodzie, która i swoją czarownicę Sydonię miała, i dla równowagi zacnego pastora.
Pastor wzniósł dom naprzeciwko kościoła. Ogród obsadził drzewami. Niektóre z nich po dziś dzień rosną i oczy gospodarzy cieszą. Latem cień i chłód gościom dają, a wędrownemu ptactwu schronienie. Tutejsze lipy wielkością dorównują tym z Czarnolasu, a gdy kwitną, zapach cudowny wokół roztaczają, roje pszczół wabiąc, pożytek z nektaru w prezencie owadom darując.
Po wschodniej stronie obejścia buk czerwony rośnie. Największy w okolicy. Wiosną kolory przywdziewa i się rumieni, niczym dziewczę niewinne. Cisy też są dorodne. Stojąca przy nich tabliczka informuje, że są już pomnikami przyrody. Największy z nich ma w obwodzie 180 cm!
Pastor wiódł we wsi prym. Szacunkiem i uznaniem okolicznej ludności się cieszył. O trzódkę parafialną dbał bowiem, jak ojciec najlepszy. Dziadkom w szkółce niedzielnej o ziemi prawił. O ojcach i sile tradycji.
Gospodynie rzemiosła domowego uczył. A to jak kapustę kisić, aby do przednówka jędrna i biała przetrwała. Jak ogórki do beczek upychać i na kiszone nastawiać. Jaka mąka lepsza do żuru, a która do pieczenia chleba. Gospodarzom natomiast zdradzał tajemnice z innego, ciemnego świata. Uczył ich, jak wypalać i nastawiać mocne trunki. Nieskorych do nauki za karę w piwnicy swojego domu zamykał. Niektórzy jednak cieszyli się z tego i sami, nieprzymuszeni do piwnicy złazili! Jakiś zapach bowiem miły, wcześniej im nie znany, rozchodził się po domostwie pastora?
W piwnicy, we wnęce pod schodami, na hakach wisiały wędzone śliwką, suszone kiełbasy. Na półkach z surowych desek pyszniły się marynaty. A w najdalszym i najciemniejszym kącie, w omszałych ze starości flaszkach, gotowe od dawna na przejście najwyższej jakości próby, certyfikatu siły i TRADYCJI stały nalewki.
I dzisiaj, gościu miły, znajdziesz w naszej spiżarni podobne specjały. Ci, którzy dworek "Tradycja", a dawny dom pastora odwiedzić zechcą, nie zawiodą się. Tylko co nieco zapłacić za gościnę muszą.
Gospodarze wiedzą, ze po sutej biesiadzie aktywny wypoczynek potrzebny. Ruch wzmacnia trawienie. Polecają zatem piesze wycieczki po okolicy, jogging, nordic walking, jazdę na rowerach górskich, spływ Regą aż do Bałtyku, wędkowanie, grzybobranie, harce paralotniami i samochodami terenowymi, bezkrwawe łowy z aparatem fotograficznym, zwiedzanie okolicznych kościółków oraz ruin dworków. a na powitanie dnia, w sezonie, podpatrywanie bocianiej pary.
Dla tych, którzy chcą zgłębiać tajniki starej, domowej sztuki kulinarnej organizowane są turnusy Z KUCHNIĄ za PAN BRAT. Słyszeliście o KOSZACHWIEJSKIMI SPECJAŁAMI? Znają je już liczne firmy. Klienci indywidualni takoż. W tym roku nasz Urząd Marszałkowski obdarowywał nimi swoich gości w trakcie Targów Zdrowej Żywności w Niemczech.
Wesele na wsi? Dlaczego nie?
Imprezy integracyjne, bankiety, biesiady polskie, w plenerze, catering?

Grażyna Zaremba-Szuba
z Dworku Tradycja